O tym, iż warto uczyć się języków z rodziny słowiańskich

Większość patrzy na kraje zachodnie, wyjeżdża na zachód i uczy się języków germańskich czy romańskich, mnie zaś osób sięga wzrokiem bliżej, gdzie nie trzeba nawet wytężać wzroku, by ujrzeć naszych bliższych sąsiadów. Mowa o państwach, w których porozumiewają się, tak jak my, językiem z grupy języków słowiańskich. Jakie to państwa i dlaczego jest sens się im bliżej przyjrzeć, a może i począć uczyć się jednego ze słowiańskich języków?

książki do nauki języków obcych

Autor: Quinn Dombrowski
Źródło: http://www.flickr.com
Ogólnie zasada jest taka, że im dalej na wschód tym mocniej rosyjski panuje. Nie idzie tu tylko o to, iż Rosja jest geograficznie największym krajem na całej kuli ziemskiej, tak więc podyskutujesz w tym języku w wielu miejscach, ale także, istotne jest to, iż w krajach ościennych, jak Ukraina czy Kazachstan też podyskutujesz w tym języku.

Tak to już bowiem przez epoki się ustaliło, że język rosyjski był najistotniejszym z języków i ten stan trwa do dzisiajj. Federacja Rosyjska to kraj, który rzuca cień na pozostałe państwa i zdecydowanie ma władzę w regionie, jeśli myślimy o Wschodzie, jako o miejscu załatwiania transakcji to rosyjski ((źródło)) jest konieczny. Dzięki temu nieźle rozwija się rynek translatorski. Tłumaczenie języka rosyjskiego (źródło) to coraz częstsze zlecenia, szczególnie dla biznesmenów, którzy mają na Wschodzie interesy, a ich rosyjski przyzwoity jest do prostych ustaleń, lecz nie do przekładania na rosyjski ważnych dokumentów.

A może chcemy po prostu poznać kulturę mniej liczącym się w tym obszarze państw, jak Ukraina oraz Białoruś? To ciekawe, choć zaniedbane kraje. We wschodniej Ukrainie, co prawda pogadamy raczej po rosyjsku, ale już w zachodniej w obiegu jest przede wszystkim język ukraiński. Oczywiście na taki stan wpłynęła historia. Białoruś jest izolowana przez dyktatora Łukaszenkę, ale kiedyś może będzie to kraj bardziej gościnny.

Języki słowiańskie to również kraje na południu, jak Czechy, Słowacja lub kraje na Bałkanach: Chorwacja czy Serbia. Każdy z tych języków, choć w wielu miejscach podobny, tak naprawdę wymaga solidnej nauki. Wiedzą o tym wszyscy, którzy wychylają głowę choćby do Czech i już na starcie słyszą obcy, niby prawie taki sam, ale trochę komiczny, trochę swojski język. Podobnie jest w Chorwacji (na urlop jeździ tam coraz więcej Polaków) – jest coś podobnego w tym języku, lecz to ciągle dość obcy język.